Decoupage i scrapbooking hobbystycznie i na zamówienie
baner Galeria miniART
wtorek, 08 lipca 2008
Lato i moc truskawki

Moc truskawki...taka myśl naszła mnie kiedy oglądałam zdjęcie, które niedawno całkiem zrobiłam swojemu Jędrkowi podczas krótkiego pobytu na działce :) Jego pełna ekstazy mina rozbawiła nie do łez.

Zieleń trawy i ostre słońce, do tego drobne kropelki truskawkowego soku spływajace po palcach... tak powstawało "Lato". Tu i tam pojawiły sie guziki, potem rozsypało sie kilka kwiatków, z czeluści pudeł wypełzły tony żelastwa..i jest.
Kolor bije po oczach... ale dlaczego miałoby być inaczej..w końcu to lato... :)



Materiały..cóż...czarna baza, książka pożarta przez psa, farby akrylowe, guziki, wstążki, nity i ćwieki, do tego różne dziwne cosie, ktore pieczołowicie zbieram i kolekcjonuję... Do tego oczywiście Tusze Distress Tima Holtza i nieco konturówki. Fotka lekko podciągnięta. Finito ;P
Zbliżenia detali znajdują cię TUTAJ oraz TAM.

 

Another LO on the black backround - the topic is "summer" and I connect the colours wth the sunshine, reen leaves, grass and strawberry juice on our fingers. Strawberry bower - that's the best title fort this photo of m husband ;)
I took some old papers,acrylic paint, buttons, flowers, Disstres inks and metal items I found somewhere in the drawer ;) Enjoy :)

16:58, lady_finnabair , LO, kolaże
Link Komentarze (14) »
poniedziałek, 07 lipca 2008
Kartka z mapki

I jako kartkowy bonus - kartka z mapki na wyzwanie z nowego bloga - "Inspirujemy" :)
Miejsce to szczególne - zgodnie z nazwą mocno inspirujące, więc jeśli ktoś jeszcze nie odwiedzał - to szczerze polecam :)

Taką mapkę stworzyła Nulka:



a tak wygląda moja kartka


Kareczki wyróżnione przez dziewczyny obowiązkowo do zobaczenia na blogu :)

22:57, lady_finnabair , Scrap tradycyjny
Link Komentarze (8) »
Więcej ptaszków

Więcej, ale na razie to koniec, bo mam definitywny przesyt ;P
ponownie w użyciu były papiery wizytówkowe, stemple, kredki akwarelowe, i maszyna do szycia.....ufffff.

sobota, 05 lipca 2008
Ciepło - zimno...

Na takiej własnie koncepcji miał opierać sie ten scrap - pomarańcz, czerwień, brąz przechodzące w błękit, zielenie, szarości? a może na odwrót?
Ciemnie tło chodzi za mną od dawna, wreszcie znalazł się pretekst i czas, żeby wziąć ciemność na warsztat - i tak w oparciu o dwie dość już stare fotki z bieszczadzkich wakacji powstał scrapek, którego głownym bohaterem jest...pies...
i my dwoje oczywiście :)


Skoro pies - użyłam fragmenty papieru "Pets" DCWV. Baza - bardzo ciemny szary.
Szczegóły można zobaczyć TU i TU :)

W międzyczasie powstaje jeszcze kilka ptaszkowych karteczek... pojawiło się także kolejne stare zdjęcie do oscrapowania....i czekam na paczkę z niezbędnymi elementami, niestety, bo koncept jest..ale ZDJĘĆ nie ma :/
A co najważniejsze - leczę żebro i palce...i na razie to tyle... :)

 

LO I made this week - just for my own satisfaction - I had an idea of using dark or black backgrounds, but I've never tried it before  - I really don/t know why :) This time I wanted to divide the LO for a "warm" and a "cold:"area and use flowers and buttons in other way than before. I took our old photos from 2006 holiday and a bit of DCWV papers "Pets".

17:25, lady_finnabair , LO, kolaże
Link Komentarze (17) »
piątek, 04 lipca 2008
Ptaszkowe karteczki

Kiedyś, nie tak dawno temu kupiłam stempelki... leżały, czekały...
teraz nadszedł czas je wypróbować - tak powstało kilka ptaszkowych karteczek :)
Bazą jest papier wizytówkowy, musiały też pojawić się szwy maszynowe.
Kartki nie jest to moja mocna strona, ale... trzeba próbować różnych rzeczy w życiu :)

 

 

:)

czwartek, 03 lipca 2008
Parchata zawieszka by UHK

Nie tak dawno miała miejsce wymiana zawieszek - ochrzczona "parchatą", bo brał w niej udział osobniki mocno odejrzane i dyskusyjne :* poczta polska nieco rozciągnęła ją w czasie ;P
Ja miałam szczęście otrzymać zawieszke robiąna boską ręką UHK:)
voila!
drżyjcie!


zawiśnie na honorowym mejscu... jestem głęboko wzruszona, dziekuję :*

A layout I got from UHK as a part of our swap - thanks:*
the title is - The Dragon's Nest :))) - I'm going to put it on my front door :)

wtorek, 01 lipca 2008
Jabłka na czereśni

W życiu każdego przychodzi moment, kiedy dochodzi do wniosku, że trzeba pomyśleć trochę o sobie.
Wydarzenia ostatnich dni skłoniły mnie trochę ku tym wnioskom...i zapragnęłam zrobić scrapa ciepłego, naszego, oddającego chwile spokojnego szczęścia, które czuję kiedy wreszcie jesteśmy blisko siebie.
Nasza historia jest tak dziwna, że mogłaby się znaleźć zapewne w jakiejś powieści, naszym życiem zarządził ciąg dziwnych przypadków. Nie było nagłego zauroczenia, gromów z jasnego nieba, fajerwerków czy wybuchów... było ciepłe, powoli oswajanie uczucie, które pojawiło się nie wiadomo kiedy i nie wiadomo dlaczego – i trwa do dziś...już prawie 10 lat.
Nawet nie zdawałam sobie spraw, że to już taki kawał czasu... ale jak policzyłam w myślach, już 10 rok jesteśmy razem, choć po ślubie dopiero minie nam trzeci.
Tak
Ja i on.
Dwa jabłka na czereśni.

Zdecydowanie nie na miejscu, ale za to idealnie do pary:)

Na scrapie znajduje się fragment tekstu Edwarda Stachury, bardzo dla nas znaczący, pasujący do nas jak ulał... kiedy szykowaliśmy ślubne zaproszenia był to chyba pierwszy cytat, jaki wpadł nam obojgu do głowy.
Dla wielu znajomych taki wybór wcale nie był specjalnym zaskoczeniem:)
W całości brzmi tak:

Gdziekolwiek jesteś, wyjdź za bramę!
Idź na pola, słysz wołanie!
To ja wołam.

Gdziekolwiek jestem, to mnie nie ma.
Jest maligna,bo cię me ma.
Jest pustynia.

Gdziekolwiek jesteś,też cię me ma.
Jest maligna,bo mnie me ma.
Jest pustynia.

Gdziekolwiek jestem, tam ty jesteś
Tak jesteśmy jak milczenie
Po tej pieśni.

Jak dwa jabłka
Na czereśni.

 



Uznałam, że scrap w miarę pasuje do ostatniego wyzwania Scrapujacych Polek, dlatego też tam go znajdziecie.
poniżej kilka detali z bliska.

 

I made it only mor myself, I had the feeling it’s time to do so.
The pictures I used are from on of our last holidays – we had really great moments there and I still have them on my mind :) The journaling notes are taken from our favourite poem – we’ve also used this part when we were preparing our wedding invitations. Here are some details :)

 

 

 

11:14, lady_finnabair , Inspiracje
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 30 czerwca 2008
Interpretacje - "Chwila"

Zabawa w interpretacje - odsłona druga :)
Tym razem i mnie byo dane wziąć udział w tej zabawie - pozostałe uczestniczki do oczywiście Babsko, Jaszmurka, Batory, K -maja, Nowalinka, Rae, Agnieszka, Agnieszka - Anna, Uhk, Filka oraz Moniq i Anna - Maria.

Jak wyglada moja "chwila"?
Trudno mi było zdecydować się w jaki spsób pokazać "chwilę" - wybrałam chyba w sumie 5 różnyc zdjęć i 5 różnych pomysłów.
W końcu, o ciężkich bojach i dylematach wybrałam kolorowe, dość nietypowe fotki, ktore zrobiliśmy podczas wakacji w Maroku - jest to fragment ozdobnego sufitu wypatrzony podczas zwiedzania jednego z egzotycznych zabytków. Mam obsesję robienia zdjeć detalom architektonicznym więc i tej kolorowej rozecie nie mogłam się oprzeć :)
Aby zrobić te fotki Jędrek musiał położyć się na podłodze... reszta wycieczki patrzyła na nas ze zgrozą, zdegustowaniem, rozbawieniem....a ja? jak wdać :) Na scrapie chciałam oddać tę ulotność momentu, to mignięcie, którym tak na prawdę była środkowa fotka - czy sie udało? do końca sama nie wiem.
Pewnie jest tyle, że to co widać to właśnie chwila... beztroska chwila zabawy, radości - chwila, którą z pieczołowitością przechowuję w pamięci :)


:)


LO i made on Saturday for our challenge - the topic was "the moment".

09:20, lady_finnabair , LO, kolaże
Link Komentarze (11) »
czwartek, 26 czerwca 2008
Krzyś - Dzień Ojca

Była już Hania, teraz będzie Krzyś.
Krzysiek to chłopak, który życie poznał od podszewki.
Wychowany w domu na warszawskim Żoliborzu ma za sobą hodowlę gołębi, jeży – znajd, psów wszelkiej maści i postury... zresztą psy uwielbiają go do dzisiaj zupełnie bezinteresownie :)
Wie jak to jest przekradać się po dachu szkoły, uciekać z nie oknem i znikać niepostrzeżenie kiedy robiło się gorąco. Zdarzyło mu się spaść z niejednego drzewa, dachu, pozdzierać kolana i poobijać łokcie.
Krzysiek zna urok biegania po strychach ogródkach i stodołach, wie, po którymi kamieniami mieszkały najtłustsze miętusy, które bajorka obfitują w ryby i jak rozpalić ognisko w prawie każdych warunkach.
Jego dzieciństwo i młodość to kolorowa mozaika wypadków, przypadków i beztroskich zabaw, zdobywania coraz to nowych celów, wspaniałych, niezapomnianych wiejskich wakacji. Wspomnienie kłującej trawy nad Bugiem, końskiego oddechu we włosach, zapachu siana i miarowego podrygiwania wozu drabiniastego. Jest tam i woda, i las, jest pole i sanie w stodole, jest smak zsiadłego mleka i chleba z cukrem.
Krzysiek...mój ojciec, tata, tatuś.
To on nauczył mnie zbroić wędkę, wywabiać dżdżownice i polować na pijawki.
Jest niepowtarzalny i nieustannie zaskakujący :)

Dla niego powstała ta ramka – nieramka, to wspomnienie słonecznych nadburzańskich wakacji....
Ramka na 6 zdjęć, przekładana na zasadzie stojącego kalendarza.

Papiery - Basic Gray Dasher, szara baza nieznanego pochodzenia, stemple Fancy Pants "Fresh Mood" oraz zdjęcia z dzieciństwa i wczesnej młodości mojego taty.



To tyle :) Tworzyłam go z wielką radoscią, bo sama mam wielki sentyment do tych beztroskich, wakacyjnych momentów.

 

A frame - book I've made for my dad, Krzysiek, for Father's Day. The photos I've used are all very old, most of them is from his childhood and the time when he was a teenager.

 

00:08, lady_finnabair , Inspiracje
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 23 czerwca 2008
...

Chwilowo nieczynne powodu niedyspozycji cielesnej :/
pozdrawim wszystkich:* i przepraszam.\

p.s.net na lapku w fazie testów, więc może niebawem...? 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15